Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 marca 2010

Wszystko na sprzedaż

Obejrzałam wczoraj cudny film Julie & Julia. Polecam. Spodobał mi się szalenie z wielu powodów, ale uświadomił też jak fajne może być pisanie bloga. Tylko trzeba mieć motywacje, ot co! A ponieważ pewne motywacje się we mnie pojawiły, to postanowiłam zakończyć tę degrengoladę i zabrać się do pracy.
Efekty owocnego weekendu poniżej. Co prawda robi mi się już troszkę niedobrze, kiedy widzę maszynę, ale jestem całkiem usatysfakcjonowana. Chociaż pewnie zrobię sobie chwilę przerwy na druty (bądź szydełko), zwłaszcza że zrobiłam małe zakupy włóczkowe na allegro.
Koniec gadania. Oglądajcie, podziwiajcie i kupujcie.

Taka fajna eko-torba z kwiatkami i guziczkami, ma podszewkę, jest dość mocna. 35 zł kosztuje.

Dwustronna Charlie na kwiecień plecień co przeplata, trochę zimy, trochę lata. Wiązana na sznureczek. 45 zł.

A to jest portmonetkowy model, z jodełkowej, brązowej wełenki z koronką. I fajną podszewką. A-4 wejdzie spokojnie. Zapinana na rzep. 45 zł. No i SPRZEDANA :)

Taka sobie, z ładnym lnianym motywem (dwie kieszonki) na sztruksie. Z podszewką, zapinana na rzep. Jedyne 15 zł.

I uwaga, uwaga, hit dzisiejszego dnia. Jestem w niej absolutnie zakochana, szkoda że nie mogę jej zatrzymać... Kokardkowo - portmonetkowa, niepowtarzalna, mała, elegancka torebeczka. Jak do teatru. Ma podszewkę, jeszcze się nie zapina, ale jutro poszukam do niej zatrzasku. 45 zł.

niedziela, 17 stycznia 2010

Na półmetku stycznia

Ostatnio całkiem dużo szyję, ale nie wszystko nadaje się na bloga. Bo co jest ciekawego w skracaniu spodni czy łataniu różnorodnych dziur? Ale znalazło się też trochę czasu na nieco bardziej twórczą pracę. W kolejności chronologicznej:

1. dawno temu obiecana dwustronna torba charlie dla T.



2. torba tote do sprzedania, może ktoś się skusi? Poprawia humor w te ponure dni, mocna, może być na zakupy lub stosy kserówek ;) Ma podszewkę, mogę na życzenie wszyć rzep, bo się nie zapina na razie. Na zdjęciu trochę pomięta, nie zdążyłam wyprasować przed zachodem słońca (a tylko wtedy zdjęcia wychodzą), ale już to nadrobiłam. Cena wywoławcza 35 zł. SPRZEDANA - pojedzie sobie nad morze, szczęściara...



3. najprostsza na świecie czapka dla A., bo przecież liczy się nie wygląd, a włożone w pracę serce :* Już jest w drodze na wschód




4. taki sobie pokrowiec na maszynę, coby się nie kurzyła, dobry pomysł na zastąpienie brzydkich skrzyń albo jeszcze brzydszych foliowych pokrowców




No i było jeszcze coś, chyba najlepsze z tego wszystkiego, ale nie zdążyłam obfotografować zanim Ktoś Bardzo Malutki i Kochany został obdarowany, więc czekam na zdjęcia od Miłych Rodziców :)

wtorek, 29 września 2009

Jeszcze wakacyjnie - tylko we Lwowie!

Jeśli ktoś mnie zapyta, co podobało mi się we Lwowie najbardziej, to (oprócz odpowiedzi dla wtajemniczonych oczywistej ) - sklepy z guzikami. Tylu guzików na raz nigdy i nigdzie nie widziałam, nawet na zdjęciach. Trzeba mnie było na siłę wyciągać. Zakupy bardzo skromne, ale za dwa i pół tygodnia znów tam będę i już zaczynam oszczędzać na guzikowe szaleństwo.
Cóż, podzielę chyba losy Bernarda Żeromskiego...


A w noc przed wyjazdem urodziła się ta torebunia z cyklu "purse bag". Czyż nie jest słodka? (zdjęcie kiepskie, bo nocą, ale uwierzcie mi, jest słodka!)

wtorek, 11 sierpnia 2009

Co i jak można zamówić

Wobec coraz częściej pojawiających się pytań zamieszczam informację szczegółową. Otóż w chwili obecnej można zamawiać torby:

1. charlie










2. happy










3. purse bag










Rozmiary i wzory są dostosowywane do życzeń klientki, tkaninę można wybrać wśród ikeowskich tkanin (wybór mają coraz większy, a materiały solidne, więc głównie tam się zaopatruję) lub samemu dostarczyć.
Ceny wg indywidualnych ustaleń.
Zapraszam do zakupów i powracania do tego posta, który pewnie co jakiś czas będzie aktualizowany.

środa, 5 sierpnia 2009

Wakacyjnie - prezentowo


Od razu mówię, że to nie ja zrobiłam! Dostałam taki oto przepiękny, cudowny prezent od Agatki ( robi takich więcej, zobaczyć i kupić można tutaj )
No a ja w zamian uszyłam taką torebunię, świetny materiał udało mi się znaleźć i jakoś tak szczęśliwie powycinać, że wzór wyszedł ciekawy, prawda? Mam nadzieję, że Agatce spodoba się chociaż w połowie tak, jak mnie zauroczyły jej koraliki.

niedziela, 2 sierpnia 2009

Wakacyjnie - relaksacyjnie

Kocham wakacje. Wakacje są najlepsze. W ramach tytułowego relaksu, wypoczywając na wsi, wydziergałam z mojej ulubionej, dziecięcej włóczki czapeczkę.


Robiłam wg jakiegoś amerykańskiego wzoru i najpierw wyszła maluteńka, ale troszkę sprułam, poprawiłam i wygląda dobrze. Miała być dla Niespodzianki N., ale że Ono jeszcze chwilkę poczeka, a Synek Asi i Łukasza lada moment przybędzie (albo już jest!), i czapeczka tak pasuje do butków z poprzedniego posta, to zrobimy komplet.

Mam jeszcze bonusa, torba w kwiaty, typowo letnia, wg własnego projektu. Sprzedana Gosi (godzinę po opublikowaniu, wow!)


I kupiłam dziś 6 książek... 2 o szyciu, 2 o szydełkowaniu (czyżby powrót do pierwszej miłości?), 1 o drutach i 1 o ozdobach z papieru. Moja biblioteka twórcy staje się coraz bardziej imponująca :)

poniedziałek, 29 czerwca 2009

Sesyjnie

Zaszyłam się sesyjnie. Cierpię na kompulsywne szycie w sytuacjach napięcia. Dlatego tak długo nic nie było, bo życie toczyło się zbyt bezstresowo. Dopiero napięcie egzaminacyjne wywołało imperatyw i usiadłam do maszyny zaniedbanej. A oto efekty:

Dostałam podusię od Dharmy ale że biała, to jej poszewkę uszyłam, niech się nie brudzi.



Dla Jadzi, na ręcznik, lemoniadę, dobra książkę i na plażę pomykamy... Już pojutrze!!!



A to torba dla mnie. Na wszystko. Bo wszystkie inne się po kolei urywały. Wzór na nią znalazłam na stronie Burdy i się zakochałam. Torba ma nawet imię, Charlie i ogłaszam że to drugi typ toreb, jakie robię na zamówienie.



CDN już wkrótce, obiecuję!

środa, 11 marca 2009

Po przerwie :)

Wróciłam. Mam nadzieję, że tym razem na dłużej. Semestr, który miał być pełen wolnych dni okazuje się kolejnym przepełnionym wszystkim, czym się tylko da, poza czasem na dzierganie, szycie, decu etc. Ale zamierzam to wciskać gdzie się tylko będzie dało, zaraz wiosna, więc na spacerach z dziećmi śpiącymi w wózkach, w drodze na Kampus ulubiony, nocami, które coraz później nastają...
W ferie uszyłam torebeczkę. Przyznaję się, że pomysł nie mój, a tiny happy, która zachwyca mnie swoimi dziełami już od dawna. Więc ja tym razem tylko jako wykonawca projektu.


To jest taki cienki tweed, brązowy, bawełniana podszewka, A4 się mieści, nie ma zapięcia ale na życzenie mogę wszyć rzep. I sprzedam chętnie. Za 40 zł najchętniej :)

sobota, 6 grudnia 2008

Piątkowy szał - świąteczne klimaty cz. III


Tak to jest, jak się mądrze wagaruje. Ostatni raz tak było w liceum... Się twórczo wykorzystywało skradziony nauce czas! O!

A skarpety, tradycyjnie, trochę moje i trochę Kasi. A dziś już wiszą na targach razem z woreczkami i czekają na nowych właścicieli. Trzymajcie kciuki.
Obawiam się, że teraz troszkę będzie skąpiej na tym blogu, bo czas zabrać się za prezenty (jupi!), a przecież przed Wigilią ich tu nie pokaże. Ale odbiję to sobie w Nowym Roku i zrobię galeryję całą prezentów różnych.

A na koniec torba darowana siostrze mojej. Jestem zakochana w tej tkaninie, czy tylko mnie kojarzy się bardzo japońsko?

Dobrego weekendu!

niedziela, 30 listopada 2008

Świąteczne klimaty cz. I

Obiecane zdjęcia zakupowych toreb:


z niebieskimi, dłuższymi uszami zostaje u nas...


... a ta z różowymi jest już Heleny :)

I zaczęło się świątecznie robić. Między innymi woreczki na prezenciki.


To na razie początek, zapowiada się wiele wzorów i rozmiarów. Nie wiem jak Wy, ale ja wprost uwielbiam połaczenie czerwonego i zielonego, jeszcze z domieszką złotego, ew. brązowego. Szaleństwo które nigdy się nie nudzi i już od wielu lat cały grudzień ma te barwy. A ten zapowiada się nadzwyczaj czerwono- zielony ( z domieszką złotego!)

sobota, 22 listopada 2008

Zaległości

Udało mi się w tym tygodniu nieco nadgonić, wobec czego mam wreszcie okazję naprawdę potworzyć (fajne słowo).
Ta poducha leżała nieskończona ładnych kilka tygodni, czekając na dobre czasy, aż się doczekała! Mój pierwszy patchwork, nawet pikowany! Kocham te kolory, długo szukałam poasujących tkanin i wreszcie jest!
A dwie noce siedziałam nad torbą dla Karoliny, która zobaczyła podobną w... Taize, u Agi na ramieniu. Więc kiedy wróciła do Polski, zadzwoniła i poprosiła o taką samą. A czasu mało, bo już za tydzień znowu jedzie w dalekie kraje, zatem siadłam i uszyłam. O!


W głowie milion pomysłów, jeszcze kilka tytułowych zaległości na biurku, a nowa maszyna czeka na przetestowanie (jest cudna! i wspaniale uzupełnia się ze starą, więc mamy tu prawdziwy warsztat;). To będzie twórczy weekend!

piątek, 3 października 2008

Pojemne torby

Skończyłam trzy pierwsze torby.
Błękitna jest uszyta z grubszej bawełnianej tkaniny, z żółciutką, bawełnianą podszewką, zapinana na guziczek, wymiary: 40cm x 24cm (spokojnie mieści się w niej format A4), długość ramienia - 110 cm.
Cena 35 zł (wraz z wysyłką!) SPRZEDANA!!!

Druga, nieco awangardowa, powstała z troszkę cieńszego bawełnianego płócienka, z obu stron bardzo ciekawie wygląda, posiada bawełnianą podszewkę, zapinana na guziczek, wymiary : 45cm x 27 cm, ramię: 80 cm.
Cena 35 zł (wraz z wysyłką!)










Trzecia, kwiatowa, uszyta z grubszej bawełnianej tkaniny, ze śliczną, kolorową, bawełnianą podszewką, zapinana na guziczek, wymiary: 40cm x 24cm (spokojnie mieści się w niej format A4), długość ramienia - 110 cm.
40 zł razem z wysyłką SPRZEDANA!!!

Wkrótce kolejne wzory i kolory!