Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lutego 2016

Czapy i nagroda!

Koleżanka z pewnego forum przypomniała mi o tym, co zawsze chciałam uszyć moim dziewczynom. Więc w końcu siadłam i uszyłam, najpierw tylko dla Mi, myśląc że Ma wybierze komin i czapkę - smerfetkę, ale Starsza pozazdrościła Młodsze i zostałam poproszona do uszycia także większej wersji. Więc są, dwa krasnale:


Uszyła się też "kręcąca" (tylko takie ostatnio mogą być) sukienka, ale jeszcze czekam na lamówkę, wiec zdjęcia wrzucę jak już będzie całkiem gotowa.

A przed chwilą listonosz przyniósł wygraną na blogu Moniki książkę "Co za szycie" :D Dawno nic nie wygrałam, jest radość! Tytuł ten budzi wiele kontrowersji w internetowym środowisku szyciowym. Dopiero pierwszy rzut oka na nią i już widzę parę rzeczy które mogę jej zarzucić, ale na pewno mi się przyda i uzupełni moją szyciową biblioteczkę składającą się z wiekowych już, więc momentami nieaktualnych pozycji. Odziedziczyłam je po mamie i babci i czasem do nich sięgam i będę sięgać, zdecydowanie mogę z tej sterty polecić Zofii Hanus "Jak szyć", świetna!




poniedziałek, 25 lipca 2011

Kiedy zgaga spać nie daje...

...to się tworzy po nocy (i szuka ciekawych konkursów candy). Chwilowe znudzenie drutami zmotywowało mnie do wyciągnięcia maszyny i kolejny raz ten sam wniosek - o ile szybciej można coś uszyć niż wydziergać. Ech.
Na rozgrzewkę czapeczka z podkoszulka. 10 minut.

A potem szczelnie otulający kocyk. Zgodnie z jedną z zasad dr. Karpa dzieciątko należy dokłądnie zawinąć, lekko je unieruchamiając, aby czuło się jak u mamy w brzuchu, gdzie swobodę ruchów też miało ograniczoną. Jak popatrzeć na filmiki na youtube, metoda działa. A otulaczyk ma ułatwiać technikę wiązania. Pomysł na niego znalazłam tu. Uszyłam go z wygrzebanego na ciuchu mięciutkiego flanelowego prześcieradła.

I na wdzięcznym modelu (na prudentbaby była panda, my mamy pieska, już go w chustę wiązaliśmy, czas na otulanie)

A w głowie kiełkują kolejne pomysły...

środa, 20 lipca 2011

Kolejna czapeczka



Malutkie, na pierwsze dni. Faza na druty nie przechodzi, lada moment kolejne ukończone dzieła się ukażą :)

poniedziałek, 11 lipca 2011

Dla chuścioszka

Ostatnie dni upłynęły pod znakiem zestawu na jesienne spacery w chuście. Cały ekwipunek - chusta (jako tło, to Grecja z wełną firmy Natibaby, przemięciutka i kochana), czapeczka typu pixie hat, rękawiczki i podkolanówki (zakolanówki? zobaczymy) żeby nie zmarzło to, co z chusty wystaje. Powinno być cieplutko, bo to 100% wełna merynosów. Taka mięciutka, polecam na rzeczy dla dzidziusiów. A na półce czekają kolejne motki, pomysłów też nie brakuje. Do dzieła więc!

Będzie kolorowo tak sobie wśród liści spacerować...

niedziela, 17 stycznia 2010

Na półmetku stycznia

Ostatnio całkiem dużo szyję, ale nie wszystko nadaje się na bloga. Bo co jest ciekawego w skracaniu spodni czy łataniu różnorodnych dziur? Ale znalazło się też trochę czasu na nieco bardziej twórczą pracę. W kolejności chronologicznej:

1. dawno temu obiecana dwustronna torba charlie dla T.



2. torba tote do sprzedania, może ktoś się skusi? Poprawia humor w te ponure dni, mocna, może być na zakupy lub stosy kserówek ;) Ma podszewkę, mogę na życzenie wszyć rzep, bo się nie zapina na razie. Na zdjęciu trochę pomięta, nie zdążyłam wyprasować przed zachodem słońca (a tylko wtedy zdjęcia wychodzą), ale już to nadrobiłam. Cena wywoławcza 35 zł. SPRZEDANA - pojedzie sobie nad morze, szczęściara...



3. najprostsza na świecie czapka dla A., bo przecież liczy się nie wygląd, a włożone w pracę serce :* Już jest w drodze na wschód




4. taki sobie pokrowiec na maszynę, coby się nie kurzyła, dobry pomysł na zastąpienie brzydkich skrzyń albo jeszcze brzydszych foliowych pokrowców




No i było jeszcze coś, chyba najlepsze z tego wszystkiego, ale nie zdążyłam obfotografować zanim Ktoś Bardzo Malutki i Kochany został obdarowany, więc czekam na zdjęcia od Miłych Rodziców :)

poniedziałek, 30 listopada 2009

Czapkowo-adwentowo

Ponieważ niebieska ażurowa czapka okazała się niewystarczająco ciepła, mam nową, znacznie cieplejszą, ze sprutego szalika, z fajnym wzorkiem warkoczowym. Ale chyba wolę robić ażury niż warkocze...

 


A ponieważ zrezygnowałam z zajmowania się dwoma uroczymi bobasami i mam teraz więcej czasu dla siebie, zrobię wszystko, żeby się tu zaczęło dziać. A zblizające się Święta są doskonałym czynnikiem motywującym!

Dobrego Adwentu wszystkim!
Posted by Picasa

wtorek, 27 października 2009

huhuha idzie zima (wcale nie zła!)

W ramach ochłodzenia, które już wiele dni temu zaskoczyło nie tylko drogowców, zrobiłam sobie czapkę. Ale nawet nie miałam czasu jej sfotografować, okazja nadarzyła się gdy przymierzył ją A. Więc są. Damska czapka i męska głowa.



Lekki zastój spowodowany szaloną dzikością życia. W związku z tytułową zimą chciałabym się zabrać do dziergania, ale jeszcze kilka zamówionych toreb czeka na uszycie... A czy ja mogłabym gdzieś zamówić jakieś dodatkowe godziny, a najchętniej od razu hurtowo, doby?

niedziela, 2 sierpnia 2009

Wakacyjnie - relaksacyjnie

Kocham wakacje. Wakacje są najlepsze. W ramach tytułowego relaksu, wypoczywając na wsi, wydziergałam z mojej ulubionej, dziecięcej włóczki czapeczkę.


Robiłam wg jakiegoś amerykańskiego wzoru i najpierw wyszła maluteńka, ale troszkę sprułam, poprawiłam i wygląda dobrze. Miała być dla Niespodzianki N., ale że Ono jeszcze chwilkę poczeka, a Synek Asi i Łukasza lada moment przybędzie (albo już jest!), i czapeczka tak pasuje do butków z poprzedniego posta, to zrobimy komplet.

Mam jeszcze bonusa, torba w kwiaty, typowo letnia, wg własnego projektu. Sprzedana Gosi (godzinę po opublikowaniu, wow!)


I kupiłam dziś 6 książek... 2 o szyciu, 2 o szydełkowaniu (czyżby powrót do pierwszej miłości?), 1 o drutach i 1 o ozdobach z papieru. Moja biblioteka twórcy staje się coraz bardziej imponująca :)

piątek, 7 listopada 2008

Urodzinowa czapka


Urodzinowa czapka dla Jadzi, ale w roli modelki wystąpiła Kasia. Tak mi się to dzierganie spodobało, że od rana siedzę nad nową - dla siebie.