niedziela, 23 listopada 2008

Ostatnie jesienne akcenty

W nocy ostro śniegiem sypało, a ja decoupażowałam słoiczek dla Taty, imieninowy. Bardzo jesienny.
I inne prezenty powstały w ten uroczy weekend, ale ponieważ jeszcze są w drodze (czasem bardzo dalekiej) do adresatów, zdjęć, póki co, pokazać nie mogę :)

sobota, 22 listopada 2008

Zaległości

Udało mi się w tym tygodniu nieco nadgonić, wobec czego mam wreszcie okazję naprawdę potworzyć (fajne słowo).
Ta poducha leżała nieskończona ładnych kilka tygodni, czekając na dobre czasy, aż się doczekała! Mój pierwszy patchwork, nawet pikowany! Kocham te kolory, długo szukałam poasujących tkanin i wreszcie jest!
A dwie noce siedziałam nad torbą dla Karoliny, która zobaczyła podobną w... Taize, u Agi na ramieniu. Więc kiedy wróciła do Polski, zadzwoniła i poprosiła o taką samą. A czasu mało, bo już za tydzień znowu jedzie w dalekie kraje, zatem siadłam i uszyłam. O!


W głowie milion pomysłów, jeszcze kilka tytułowych zaległości na biurku, a nowa maszyna czeka na przetestowanie (jest cudna! i wspaniale uzupełnia się ze starą, więc mamy tu prawdziwy warsztat;). To będzie twórczy weekend!

piątek, 7 listopada 2008

Urodzinowa czapka


Urodzinowa czapka dla Jadzi, ale w roli modelki wystąpiła Kasia. Tak mi się to dzierganie spodobało, że od rana siedzę nad nową - dla siebie.

czwartek, 23 października 2008

Mazeł tow!

hebr. szczęścia, powodzenia! (pozdrowienie żydowskie)
To jest wyhaftowane na kolejnej makatce. Ta trafi do znajomych moich Rodziców, którzy będą sobie ślubować w sobotę. A więc: mazeł tow Państo Młodzi!

wtorek, 21 października 2008

środa, 15 października 2008

Krzyżykowy eksperyment

Jestem wprost zawalona wszelkiego rodzaju zajęciami, tworzę urodzinową czapkę dla Jadzi, ślubną makatę dla Gosi i Mateusza, szal dla siebie, kończę jeszcze jedną torbę. Masa pomysłów, doba wciąż ma tylko 24 godziny, a jeszcze są studia, taniec, dom...
Coby jednak nie było tu całkiem pusto, pochwalę się swoim pierwszym i chyba zarazem ostatnim (nie mam tyle cierpliwości jednak, no i moje oczy też przy tym cierpią) haftem krzyżykowym skończonym jakiś czas temu. Na zdjęciu jeszcze przed oprawieniem, teraz jest już u prawowitych właścicieli :) (Sto lat Młodej Parze!!!!)

piątek, 3 października 2008

Pojemne torby

Skończyłam trzy pierwsze torby.
Błękitna jest uszyta z grubszej bawełnianej tkaniny, z żółciutką, bawełnianą podszewką, zapinana na guziczek, wymiary: 40cm x 24cm (spokojnie mieści się w niej format A4), długość ramienia - 110 cm.
Cena 35 zł (wraz z wysyłką!) SPRZEDANA!!!

Druga, nieco awangardowa, powstała z troszkę cieńszego bawełnianego płócienka, z obu stron bardzo ciekawie wygląda, posiada bawełnianą podszewkę, zapinana na guziczek, wymiary : 45cm x 27 cm, ramię: 80 cm.
Cena 35 zł (wraz z wysyłką!)










Trzecia, kwiatowa, uszyta z grubszej bawełnianej tkaniny, ze śliczną, kolorową, bawełnianą podszewką, zapinana na guziczek, wymiary: 40cm x 24cm (spokojnie mieści się w niej format A4), długość ramienia - 110 cm.
40 zł razem z wysyłką SPRZEDANA!!!

Wkrótce kolejne wzory i kolory!